Orkan waleczny, skuteczny, zwycięski

Orkan wygrał ze Spartą Szamotuły 3-1. Taki zespół chcielibyśmy oglądać w każdym meczu - walczący, skuteczny, zaangażowany, dobrze zorganizowany. Bramki strzelili Tomasz Paprzycki (dwie) i Daniel Mankiewicz.

Już w drugiej minucie konarzewianie powinni objąć prowadzenie w tym spotkaniu. W sytuacji sam na sam znalazł się nasz snajper - Tomasz Paprzycki. Zdołał minąć bramkarza, ale kąt uderzenia był tak niekorzystny, że nie udało mu się skierować piłki do siatki. W kolejnych minutach byliśmy świadkami wzajemnego rozpoznawania sił obu zespołów. Do 15 min. działo się niewiele. Później dobrą okazję znów miał Orkan. Zza pola karnego uderzał Jakub Tecław, ale piłka odbiła się od obu słupków, ale do bramki nie wpadła. Krótko po tym mieliśmy rzut rożny i to on dał nam prowadzenie. Głową strzelał Tomasz Paprzycki, a bramkarz gości był bezradny. Do końca pierwszej połowy mieliśmy jeszcze sytuacje, a najlepszą nie zdołał wykorzystać Daniel Mankiewicz, który w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza. Szamotulanie nie stwarzali sobie wielu okazji do zdobycia gola i całkiem zasłużenie schodzili na przerwę przegrywając. 

Na drugą połowę Sparta wyszła bardzo zmobilizowana i od razu wzięła się do odrabiania strat. Ich upór przyniósł efekt w 53 min. Konarzewianie pogubili się w kryciu. Pierwszy strzał odbił jeszcze nasz bramkarz, ale wobec dobitki był bezradny. Po osiągnięciu remisu Sparta chciała pójść za ciosem. Wyszła odważnie do przodu, ale niemal od razu została boleśnie skarcona przez zespół z Konarzewa. Orkanowcy szybkim kontratakiem rozmontowali obronę gospodarzy i dzięki asyście Daniela Mankiewicza i strzałowi Tomasza Paprzyckiego ponownie wyszli na prowadzenie. Szamotulanom znów przyszło gonić wynik. Na szczęście Orkan dobrze spisywał się w obronie. Niebezpiecznie zaczęło robić się bliżej końca meczu. Napór gości się nasilił, a Orkan cofnął się do rozpaczliwej obrony. Dało to jednak szasnę i dużo miejsca na kontrataki. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry katem Sparty okazał się Daniel Mankiewicz. Niemal od połowy boiska pomknął w kierunku bramki i precyzyjnym strzałem ustalił wynik meczu na 3-1. To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Mieliśmy dużo sytuacji, walczyliśmy ambitnie i osiągnęliśmy dobry wynik z wymagającym rywalem. 

Filmowy skrót meczu

Zdjęcia

.

Stadion Gminny w Konarzewie, 4 listopada 2017 r., godz. 14.00

Orkan Konarzewo - Sparta Szamotuły  3-1 (1-0)

1-0   Tomasz Paprzycki  (19 min.)

1-1   Krystian Wojciechowski  (53 min.)

2-1   Tomasz Paprzycki  (55 min.)

3-1   Daniel Mankiewicz  (90+1 min.)

.

Zagrali:

Zieliński (bramkarz), Cmok (71 min. - A.Mankiewicz), Przymusiak, Jopek, A.Karaszewski, Tecław, D.Mankiewicz, Velykyi (46 min. - Babijów), Przytuła (77 min. - D.Ciesielski), Paprzycki (88 min. - Wojtkowiak).

Rezerwowi:

Węglewski (bramkarz), Bartkowiak, E.Ciesielski, Kołodziej.

 Powrót